Mini przewodnik po wykończeniach pomadek MAC

11/02/2014 12:23:00 PM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Pamiętam kiedy kilka lat temu odkryłam markę Mac niektóre sprawy były dla mnie czarną magią. Na przykład wykończenie pomadek. Nie bardzo wiedziałam o co chodzi i odpowiedzi szukałam na blogach i na YT. Kiedy już przebrnęłam przez kilka filmików i wpisów blogowych miałam już jakieś pojęcie na ten temat i zakupiłam swoją pierwszą pomadkę. Pytałam Was w ostatnim wpisie, czy chciałyście przeczytać taki wpis i kilka z Was wyraziło chęć. Z przyjemnością przybliżę Wam wykończenia pomadek Mac :)


Wykończeń możemy znaleźć aż osiem: Amplified, Amplified Creme, Cremesheen, Frost, Glaze, Lustre, Matte i Satin. Różnią się od siebie wieloma czynnikami, które sprawiają, że każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju. Niektóre z nich trzymają się na ustach bardzo długo inne krócej, przesuszają usta lub nie, a przede wszystkich dają różny efekt na ustach. W tej chwili nie mam wszystkich wykończeń w swojej kolekcji, a na ustach zaprezentuje te co obecnie mam :) Wszystkie pomadki pięknie pachną wanilią.



Amplified / Amplified Creme
Jest to wykończenie charakteryzujące się mocnym kryciem i kremową konsystencją. Są bardzo miękkie i łatwo suną po ustach. Trzymają się na nich bardzo długo nawet jak jemy i pijemy. Nie przesusza ust.



Cremesheen
Jedno z moich ulubionych wykończeń. Nie daje bardzo mocnego krycia powiedziała bym, że jest bardzo delikatne. Nie wysusza ust i schodzi z nich równomiernie. Można bez problemu poprawiać makijaż bez użycia lusterka. To wykończenie jest bardzo kremowe i świetnie nawilża usta. Niestety nie jest to wykończenie wydajne.



Frost
Wykończenie Frost daje na ustach metaliczny połysk. Jest bardzo ładne, jednak nie należy do mich ulubionych. Trochę się zbiera na brzegach ust. Jednak mam do niej mały sentyment, bo właśnie pomadkę Angel miałam na ustach w dniu swojego ślubu. Jak się jej trochę lepiej przyjrzeć to widać drobinki brokatu. Nie przesusza ust, nawilża je i schodzi równomiernie. 




Glaze
Bardzo ładnie nabłyszcza usta, ale prawie jej na nich nie widać. Charakteryzuje się słabym kryciem, ale dobrym nawilżeniem. Po powiedziałabym, że jest to błyszczyk w formie pomadki. Szybko schodzi z ust, ale równomiernie. To wykończenie jest mało wydajne. 

Lustre
Jest to bardzo ładne, błyszczykowi wykończenie. Nie jest to takie wykończenie jak Glaze, bo kolor jest intensywny, a na ustach wygląda jakby na pomadkę został nałożony błyszczyk. Nie przesusza ust i bardzo dobrze je nawilża. Na ustach trzyma się długo (nawet do 4h) i schodzi równomiernie. To wykończenie jest moim faworytem :)



 
Matte
Tak jak w przypadku Amplified wykończenie matowe ma mocne krycie. Jest również bardzo trwałe, ale ma tendencję do przesuszania ust. Nie ma takiej kremowej konsystencji i troszkę trudniej zaaplikować ją na usta - nie sunie po nich tak łatwo. Za to najtrwalsze wykończenie pomadek. Na ustach oczywiście wygląda matowo. Podkreśla każdą suchą skórkę, dlatego warto przed zaaplikować troszkę balsamu.



Satin
Przypomina nieco wykończenie Matte, ale jest takie lekko połyskujące. Po prostu satynowe. Trzyma się na ustach nieco krócej. Kolory są bardzo intensywne. Podkreśla suche skórki.

W asortymencie Mac'a jest jeszcze wiele innych pomadek takie jak Mineralize Rich, Sheen Supreme, Pro Longwear Lipcreme, Viva Glam, czy Patent Polish Lip Pencil. Każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście jest jeszcze wiele pomadek z limitowanych kolekcji w takich samych wykończeniach jak pomadki w sprzedaży regularnej.


Mam nadzieje, że wpis okaże się dla Was pomocny i będziecie wiedziały czego oczekiwać po danym wykończeniu. Jak wykończycie 6 produktów marki Mac i zaniesiecie je do salonu dostaniecie darmową pomadkę :) Mnie się jeszcze to nie udało.

Jaki wykończenie najbardziej lubicie? A jak nie macie jeszcze żadnej pomadki to, które by Wam najbardziej pasowało?

Zobacz również inne posty

32 komentarze

  1. Nie miałam jeszcze pomadek z MAC, ale strasznie mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam tylko jedna pomadkę z mac i jest to matowa i niestety tak jak piszesz podkreśla każda skórkę, ale i tak ją uwielbiam za kolor :) a Frost faktycznie nie jest najciekawsze, ale Angel wygląda super!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maty są świetnie napigmentowe i też bardzo je lubię pomimo, że przesuszają usta.

      Usuń
  3. Z Twoich mam Angel, Syrup i Lustering :-) Uwielbiam je wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pomadek nie używam, ale najbardziej spodobały mi się u Ciebie kolorki o wykończeniu Lustre, oba prześliczne, aż zachciało mi się je przygarnąć, choć wiem, że by u mnie leżały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że nie byłam za bardzo pomadkowa kiedy zaczynałam je kupować. Jednak cena i przepiękne kolory sprawiły, że nie wyobrażam sobie nie pomalować ust pomadką przed wyjściem z domu :P

      Usuń
  5. Piękne kolory! Szczególnie te takie malinowe najbardziej mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej do gustu przypadło mi wykończenie Amplified :) Być może to przez piękny kolor pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie mam żadnej, ale pewnie zdecyduje sie na jakaś lekka

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam wykończenie stain i matte :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki za post :) przyda się przy kolejnych zakupach :P

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW naprawdę fajny blog i post dlatego z przyjemnością zaobserwowałam.
    Mi najbardziej podoba sie pomadka z poprzedniego postu o ulubieńcach
    Zapraszam do mnie
    juliasplacesfashions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz piękne usta i każda pomadka wygląda na nich cudownie ;) zazdroszczę takiej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tylko dwie pomadki MAC viva glam gaga 2 i viva glam niki minaj. Bardzo je lubie, bo są trwałe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O kurczę, ale MACowy raj! Syrup, Lustering, Angel i Pomposity piękne <3 Jak dotąd mam 3 pomadki Cremesheen i jedną w wykończeniu Frost - niestety z Cremesheen jest u mnie różnie... Muszę mieć dobrze przygotowane usta pod Coral Bliss i Creme de nude, aby ładnie wyglądały i nie wchodziły w zakamarki. Natomiast na Fanfare (to samo wykończenie) nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt z Cremesheen jest różnie. Robiłam trzy podejścia do pomalowania ust przed zrobieniem zdjęcia :/ Ale mimo to bardzo ją lubię ;)

      Usuń
  14. Wow, ile ich :D Nie mam nawet tylu pomadek. W życiu bym ich nie wykończyła.

    OdpowiedzUsuń
  15. a mnie się wszystkie podobają :D jak żyć... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwsze o nazwie amplified bardzo ni się spodobało :) oczywiście wszystkie są ładne ale ta pierwsza wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prezentują się fantastycznie. ;] Ja zazwyczaj staram się rozjaśnić usta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardziej lub mniej lubię wszystkue, poza Glaze. Creemesheen mnie czasem irytuje, bo podkreśla suche skórki u mnie. Najbardziej moje usta lubią się z Amplified;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam żadnego doświadczenia z tymi pomadkami ale efekt Lustre najbardziej przypadło mi do gustu :)



    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam pomadkę w wykończeniu Satin i bardzo mi odpowiada. Przypomina mi Velvet Matte z GR które uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Maca mam jedną pomadkę Candy Yum Yum w wykończeniu matte i jest to mój szminkowy faworyt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.