Nieuchornnie zbliża się zima, dlatego też postanowiłam poświęcić
dzisiejszy post na porównanie balsamów do ust z firm:
Neutorogena, Nivea i Maybelline.
Na pierwszy ogień pójdzie balsam z Neutrogeny. Zawsze wydawało mi się, że produkty z tej firmy są bardzo dobre. Niestety ten produkt zupełnie nie przypadł mi do gustu. Konsystencja sztyftu jest bardzo kremowa, gęsta. Produkt ma przykry zapach i przede wszystkim bardzo wysusza usta. Po pierwszym użyciu pomadka nawilża nasze usta, jednak szybko wysycha i znika z ust. Zauważyłam, że kiedy mam go na ustach, powoduje sychość w gardle i nie przyjemny posmak. Plusem jest to, że działa w okresie zimowym - chroni nasze usta przed mrozem.
Kiedy usłyszałam, że Baby Lips są wreszcie w Polsce od razu przy wizycie w drogerii, zakupiłam go. Nie zawiodłam się. Zapraszam na recenzję tu. Balsam pięknie pachnie cukierkami. Konsystencja jest lekka, nie gęsta. Produkt bardzo ładnie nawilża usta i pozostawia delikatny różowy kolor na ustach. Niestety, jak w przypadku Neutrogeny szybko się 'zjada'. Maybelline zrobił kawał dobrej roboty :)
Czas na masełko do ust od Nivea. Ten produkt jest dla mnie najlepszy z całej trójki. Kupiłam go po wielu zachwytach vlogerek, i nie zawiodłam się. Konsystencja produkt jest bardzo tłusta. Produkt genialnie nawilża usta, długo się na nich utrzymuje i nie zjada się tak szybko. Pięknie pachnie wanilią. Nie podoba mi się opakowanie, które jest nie higieniczne.
Moim faworytem jest Lip Butter od Nivea.
Baby Lips też bardzo lubię i wszystkim polecam!
Jak tylko usłyszałam, że Baby Lips są dostępne w Polsce, wiedziłam, że jedne odcień będzie mój :)
Długo stałam w sklepie i zastanwiałam się jaki odcień wybrać.
Wreszcie zdecydowałam się na odcień Pink Punch.
Wygląda jak guma balnowa, a pachnie obłędnie! Tak cukierkowo. Mniam ;)
Przypomina mi zapach 'cukierków zegarków' aż chce się schrupać ;)
Pomadka ładnie koloryzuje i nawilża usta. Usta są bardziej miękkie i świeże.
Barwi usta na różowo.
Można ją bezpiecznie aplikować bez lusterka.
Nie zrobimy sobie nią 'kuku'.
Szybko się 'zjada'.
A tak wygląda na ustach:
Jak wam się podoba? Cieszycie się, że są dostępne w Polsce?
Jakie odcienie macie?


