Niedawno udałam się na darmowy makijaż do Warszawskiego MACa. Byłam szczęśliwą posiadaczką darmowego kuponu na makijaż i żal było nie skorzystać. Obsługa w salonie fantastyczna. Wizażystka od razu spytała jaki makijaż chciałabym wykonać, jaką mam cerę, pomogła dobrać wszystkie potrzebne kosmetyki. Makijaż dzienny to coś co lubię najbardziej. A oto efekt:
Cześć, dzisiaj zapraszam was na nowości w mojej kosmetyczce ;)
W ostatni weekend ruszyłam na małe zakupy kosmetyczne. Chciałam kupić delikatny lakier do paznokci oraz szminkę. W Sephorze od 4 do 13 pażdziernika można było załapać się na promocję -20% na cały asortyment. Skusiłam się na lakier do paznokci OPI w popularnym odcieniu 'Bubble Bath'.
Wiele dobrego słyszałam również o Lip Butter od Nivea. Muszę powiedzieć, że jest to naprawdę fajny produkt za małą cenę. Genialnie nawilża usta ;) W www.mintishop.pl kupiłam Tangle Teezer i na razie nie rozumiem fenomenu szczotki...
W MAC szukałam pomadki delikatnej i dobrej do codziennego makijażu. Wybrałam pomadkę o wykończeniu Frost, 'Angel'. Jest to ładny, delikatny róż. Dodatkowo skusiłam się jeszcze na dwa produkty: konturówkę do ust w odcieniu 'In Synch' oraz popularny rozświetlacz do twarzy 'Soft and Gentle'. Dzięki kuponowi, który można było znaleźć we wrześniowym Twoim Stylu, otrzymałam w MAC makijaż gratis - a zatem SUPER :)
A wy macie jakieś nowości w swoich kosmetyczkach? ;)
Na spróbowanie kupiłam małą wersję Top Coat z OPI. Nie
chciałam kupować dużego opakowania bo cena jest kosmiczna (Sephora, 79zł). Nie wiedziałam
czy lakier warty jest swojej ceny… Zdecydowanie, nie jest. Masakra!
Na początku byłam zachwycona – paznokcie pięknie błyszczały.
Na tym moje zadowolenie się zakończyło. Schnie bardzo długo, a o jego trwałośći nie ma, co mówić.
Po dwóch tygodniach lakier zgęstniał tak, że nie da się go używać. Ciągnie się i w ogóle nie da się go rozprowadzić. Została połowa opakowanie z 3,75 ml, której nie da się użyć! Porażka...
Jestem zawiedziona bo uwielbiam lakiery OPI a ten Top Coat
psuje tylko opinie o marce. Bardzo dobrze, że nie kupiłam dużej wersji lakieru. Zdecydowanie - porażka.
Przedstawiam wam szminkę Kate od Rimmel w odcieniu 10. Poamdka jest z kolekcji Lasting Finish by Kate Moss. Jest to przepiękna głęboka czerwień, idealna na wieczór do małej czarnej ;)
Pomadka nawilża usta, nie wysusza jest idealna. Pięknie
pachnie. Nie kosztuje dużo bo cena waha się od 15 do 17 złotych w zależności od
sklepu.
Jak wam się podoba? :)
eyeliner w pisaku
Recenzja: L'Oreal Super Liner Perfect Slim czyli eyeliner w pisaku
10/04/2013 08:07:00 PM
W dzisiejszym poście, kilka słów na temat eyelinera w pisaku od L'Oreal. Poszukiwałam eyelinera w pisaku i promocja w Super Pharm skusiła mnie do jego zakupu. Używam go już od roku więc mogę już coś na jego temat napisać ;)
Eyeliner wygląda jak pisak dzięki czemu aplikacja produktu
jest bardzo prosta, łatwa i przyjemna. Łatwo trzyma się w dłoni. Bardzo łatwo maluje się cięką kreskę nad linią rzęs. Jest bardzo bardzo precyzyjny ;)
Na początku kolor jest bardzo intensywny.Jednak po krótkim czasie płowieje. Konieczna jest druga warstwa produktu, co nie bardzo mi odpowiada. Malując się rano, kiedy mam mało czasu na wykonanie makijażu oczekuje, że jedna warstwa produktu w zupełności mi wystarczy.
Kreska namalowana o siódmej rano.
A tutaj wygląd kreski po dziewięciu godzinach.
Niestety nie wygląda to dobrze. Kreska odbija się na powiece. Jest niemal niewidoczna. Kolor jest słaby, wyblakły, spłowiały.. Niestety produkt u mnie się nie sprawdza. Dalej będę szukała lepszego eyelinera ;)
Co wy o nim myślicie? Testowałyście?
W dzisiejszych czasach na rynku pojawia się coraz więcej kremów BB. Prawie każda firma ma go w swojej ofercie. Szukałam ostatnio jakiegoś kremu BB i pomyślałam o marce La Roche-Posay. Oczywiście znalazłam i nie zastanawiając się, kupiłam.
Po trzech miesiącach stosowania produktu mogę już, co nie co o nim powiedzieć ;)
Kilka informacji o produkcie:
- SPF 20
- Zawiera wodę termalną z La Roche Posay
- Pojemność 40 ml
- Delikatny zapach
- Mój kolor to: teinte light ;)
Zawsze przed aplikacją kremu myję
twarz żelem do twarzy z tej samej firmy. Wtedy produkt działa doskonale. Zauważyłam, że kiedy myję twarz pianką głeboko oczyszczającą z Pharmaceris, produkt zachowuje się dość dziwnie. Kremu nie dało się rozprowadzić, robiły się grudki i nie chciał się wchłaniać. Produkt ścierał się z twarzy.
Lato
Jednym słowem –
porażka! Nie mam nic dobrego do powiedzenia na temat używania produktu w okresie
letnim (w szczególności w upały). Krem w
ogóle nie chciał się wchłaniać, skóra świeciła się. Czułam się jakbym miała
tłustą mazie na twarzy. Nie pomogły ani
bibułki matujące ani aplikacja pudru, uczucie 'tłustości' nie ustępowało. W
okresie letnim nie radzę go używać.
Jesień
W przeciwieństwie do okresu letniego, krem zachowuje się
bardzo dobrze. Ładnie się wchłania, twarz wygląda promiennie i świeżo. Nie ma
dobrego krycia ale dla mnie nie ma to większej różnicy, ponieważ nie potrzebuję
mocnego krycia. Konsystencja kremu nie jest tłusta, bardzo ładnie wyrównuje
koloryt skóry.
PRZED
PO
A jak u was sprawdzał się krem? ;)


