L'Oreal, Casting Sunkiss żel rozjaśniający

7/19/2015 04:12:00 PM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Minęło trochę czasu od ostatniego wpisu, ale nie długo regularne pisanie powróci. W mieszkanku powolutku wszystko się remontuje, a nawet i urządza, więc wszystko jest na dobrej drodze. Szkołę też już skończyłam i wreszcie zrobiłam specjalistę z wizażu, co ogromnie mnie cieszy :)) Jak tylko do końca się urządzę z pewnością wezmę się za umieszczanie większej ilości makijaży na blogu. Na razie nie do końca mam warunki, ale jak już wspominałam wszystko jest na dobrej drodze. No dobra tyle prywaty, a teraz przejdźmy do istoty dzisiejszego wpisu. Casting Sunkiss żel rozjaśniający przykuł moją uwagę już w tamtym roku, ale nie zdecydowałam się na jego zakup. Jednak w tym roku chciałam coś zmienić z włosami, ale nadal nie jestem do końca przekonana do farbowania włosów, więc żel rozjaśniający do włosów wydał mi się ciekawym wyborem. Jedyne nad czym ubolewam to, że żel nie pokrywa siwych włosów, ale jak rozjaśnił pozostałe pasma to siwulce już tak w oczy się nie rzucają :) Dodatkowo skusił mnie napis na opakowaniu jedwabiście miękkie włosy, bo przy farbach tak kolorowo nie jest.


OPIS PRODUKTU I SPOSÓB UŻYCIA:



OSTRZEŻENIA I SKŁAD:


MOJA OPINIA:
Pierwsze co mnie strasznie zdziwiło to fakt, że do zestawu nie było dołączonych rękawiczek ochronnych, a producent zaleca ich użycie podczas aplikacji produktu. Jakieś tam rękawiczki do prac domowych się w domu znalazły, ale nie były zbyt wygodne w użyciu. Zrezygnowałam z tej opcji i żel nałożyłam na dłonie. Był to strzał w dziesiątkę. Trochę martwiłam się o dłonie po takim zabiegu, ale przeżyły - nic im się złego nie stało. Żel nakładamy na naturalne włosy i na efekty nie trzeba długo czekać. Zależało mi na rozświetleniu całych włosów, ale można też jak najbardziej zrobić sobie pasemka. Ja jednak nie skorzystałam, bo pamiętam jak kiedyś (będąc nastolatką) zrobiłam sobie sama blond pasemka i nie wyszło to równo... Nauczona doświadczeniem nie chciałam ryzykować i poszłam po całości. Nałożyłam żel na całe włosy delikatnie go wmasowując. Następnie wysuszyłam włosy suszarką. Już po tym zabiegu było widać delikatne rozjaśnienie włosów. Taki zabieg wykonałam jeszcze dwukrotnie, a efekty są takie:



Włosy są wyraźnie rozjaśnione, a żelu jeszcze starczy na czwartą aplikację. Jednak nie planuje zostać blondynką, więc więcej żelu nie użyje. Włosy nie zepsuły się, nie są przesuszone, a dodatkowo w składzie nie ma amoniaku, więc za bardo im nie zaszkodzi. Teraz mogę się cieszyć rozjaśnionymi włosami bez męczenia ich farbą do włosów :) Dodatkowo żel również działa na słońcu. Rozjaśnienie włosów jest trwałe.

Żel znajdziemy w 100ml tubce zamykanej na klik. Nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie tym bardziej kiedy aplikujesz produkt dwoma rękami. Tubka może się wyślizgnąć z dłoni. Szkoda, że producent nie pomyślał o dodaniu rękawiczek do opakowania, bo to znacznie ułatwiło by sprawę, tym bardziej, że zaleca ich użycie.


Podsumowując: żel spełnił moje oczekiwania, nie zniszczył włosów, nie przesuszył ich, a mogę się cieszyć miękkimi i rozjaśnionymi włosami. Efekt rozjaśnienia możemy stopniować w zależności od naszych potrzeb. Mi się wydaje, że mogłam zaprzestać na drugiej aplikacji. Nie mniej jednak ciesze się, że żel działa. W składzie nie znajdziemy amoniaku. Myślę, że taki żel jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla nastolatek i osób, które nie chcą farbować włosów. U mnie ten sposób się sprawdził i polecam go każdej nie farbującej włosów osobie :)

Próbowałyście, czy jednak stawiacie na farbę lub nie eksperymentujecie z włosami?

Zobacz również inne posty

20 komentarze

  1. Ja zawsze maluje u fryzjera, gdyż moje eksperymenty włosowe w młodszych latach nie wychodziły najkorzystniej.
    Wolę zapłacić więcej i mieć koloryzację wykonaną przez profesjonalistę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak eksperymenty za czasów nastoletnich nigdy nie kończyły się dobrze...

      Usuń
  2. Fajne rozwiązanie :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz na lato to świetne rozwiązanie :)

      Usuń
  3. Chce uzyc tego zelu na koncowki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że genialnie się na nich sprawdzi ;)

      Usuń
  4. ja używam rozjaśniacza, więc dla mnie już chyba za późno :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Stosowałam rok temu, nad morzem :D Dużo słońca i zdziałał cuda ;)
    Zapraszam do mnie, 150obs i rusza naprawdę konkretne rozdanie :D KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy produkt !
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również mam. U mnie niestety nie dało żadnego efektu, gdyż mam włosy rozjaśniane.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam włosy rozjaśnione, więc produkt nie dla mnie :) ale ładny efekt u CIebie zrobił, aż jestem zdziwiona bo zazwyczaj kolor wychodzi biały albo pomarańczowy :D +obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ciągle przyciemniam włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny bedzie do domowego ombre :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny efekt! Chociaż na pewno lepiej byłoby widać gdybyś pokazała włosy całościowo... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się nad tym żelem :) Fajnie, że jest kosmetyk, który nie niszczy włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.