Ulubieńcy lipca 2015

7/30/2015 08:06:00 PM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Strasznie się ciesze, że lipiec się kończy, bo właśnie w sierpniu rozpoczynam wyczekiwany urlop! Wreszcie trochę odpocznę i zregeneruje siły. Udało mi się również w tym miesiącu zebrać kilku ulubieńców do jednego wpisu, o których koniecznie muszę Wam opowiedzieć. Kilka produktów zaskoczyło mnie swoją bardzo dobrą jakością, co znowu utwierdziło mnie w przekonaniu, że drogeryjne produkty nie są złe :) Pozwólcie, że przedstawię Wam bliżej moich ulubieńców.

RIMMEL TUSZ DO RZĘS WONDER'FULL WAKE ME UP
Nawet już nie pamiętam kiedy jakiś tusz drogeryjny sprawdził się u mnie tak rewelacyjnie jak ten z Rimmela. Stałam się jego posiadaczką na początku czerwca i od tej pory używam go codziennie. Nie spodziewałam się, że zrobi na mnie tak pozytywne wrażenie i stanie się moim ulubieńcem. Wiem, że kupię go ponownie jak wykończę to opakowanie. Bardzo podoba mi się w nim to, że nie przesusza rzęs, nie kruszy się i podkreśla naturalne piękno rzęs. Genialnie je rozczesuje, wydłuża, a szczoteczka dociera do każdej nawet najmniejszej rzęski. Polecam na co dzień :)


L'OREAL CASTING SUNKISS żel rozjaśniający
W tym roku chciałam trochę poeksperymentować z włosami, ale nie chciałam niszczyć ich trwałym farbowanie. Kupiłam więc żel rozjaśniający i okazał się ciekawym rozwiązaniem. Żel nakładamy na naturalny kolor włosów i na efekty nie musimy długo czekać. Już po pierwszej aplikacji widać delikatne rozjaśnienie włosów, które możemy stopniować w kolejnych dniach. Ja zdecydowałam się na trzy aplikacje, z których jestem bardzo zadowolona. Po użyciu kosmetyku włosy pozostają miękkie, gładkie i rozjaśnione :) Jeśli jesteście zainteresowane tym produktem zapraszam Was na wpis mu poświęcony KLIK.


PAESE PUDER BAMBUSOWY Z JEDWABIEM
Patrząc na pudry transparentne wyglądające jak mąka... miałam wrażenie, że będą bieliły moją twarz i nie wtopią się dobrze w skórę. No właśnie, ale póki się nie spróbuje to może się wiele wydawać. Podsumowując myśl, spróbowałam i moje obawy się rozwiały. Puder nie bieli, ale średio stapia się z cerą. Mam cerę mieszaną i zależy mi szczególnie na tym aby strefa T nie świeciła się w ciągu dnia. Twarz po jego zastosowaniu mam zmatowioną nawet przez cały dzień kiedy nie ma upałów. Zresztą w upały też radzi sobie zdecydowanie lepiej ze zmatowienie niż inne pudry jakie stosowałam. Mam tylko problemy przy wydobyciu produktu z opakowania. Niby jest siteczko, ale mimo wszystko wysypuje go za dużo. 


THE BODY SHOP SZAMPON I ODŻYWKA BANANOWA DO WŁOSÓW
W internecie czytałam o tym duecie skrajne opinie - jedni go pokochali drudzy nienawidzą. Ja bardzo się polubiłam z bananowym szamponem jak i odżywką do włosów TBS. Szampon dobrze czyści włosy i przy tym pięknie pachnie. Odżywka za to dobrze nawilża i odżywia włosy. Włosy nie puszą się, ładnie się rozczesują i pięknie pachną bananem :)


Miałyście jakiś z produktów? Jak się u Was sprawdził?

P.S. Zapraszam na rozdanie :)

http://katesbeautyland.blogspot.com/2015/07/drugie-urodziny-bloga-i-rozdanie.html

Zobacz również inne posty

23 komentarze

  1. Też się polubiłam z odżywką bananową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś to bananowe duo:) w Rimmelu najbardziej podoba mi sie zapach bo efekt mam lepszy po Astorze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypadło Ci ten bananowy duet do gustu? :)

      Usuń
  3. Ten bananowy duet chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bananowe produkty byłyby w moich ulubieńcach już za sam zapach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pachną pięknie. Żelkami bananowym :D

      Usuń
  5. Miałam puder bambusowy z paese, ale u mnie się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  6. znam jedynie tusz z rimmela, ale niezbyt przypadł mi do gustu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Formuła tuszu nie przypadła Ci do gustu, czy może ta duuża szczoteczka? :)

      Usuń

  7. Mam Sunkiss, ale u mnie nie przyniósł żadnego rezultatu - zapewne dlatego, że mam włosy lekko rozjaśnione.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś wypróbuję ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tusz jest ok, a szampon i odżywkę chciałabym bardzo chociażby za sam zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ten tusz Rimmela trochę skleja rzęsy, ale i tak go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z kolei słyszałam wiele dobrego o duecie z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszelkie pachnące kosmetyki, szczególnie te, które na co dzień normalnie nie pachną - dlatego chciałabym wypróbować ten tusz ogórkowy... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest lekki i przyjemny, prawie nie wyczuwalny. Bałam się trochę tego zapachu, ale ostatecznie przypadł mi do gustu :)

      Usuń
  13. ta bananowa seria mnie zainteresowała nigdy o niej nie słyszałam, ale sam zapach musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne są te pudry bambusowe albo ryżowe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tusz z Rimmela muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.