Co udało mi się przetestować z Wishlist na rok 2015?

1/08/2016 10:00:00 AM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Podsumowań roku 2015 ciąg dalszy i dzisiaj chciałam się rozliczyć z tego, co udało mi się przetestować z Wish List na 2015 rok. No nie udało mi się przetestować wszystkiego co chciałam, ale i tak myślę, że całkiem dobrze mi poszło zważywszy na to jaki ten rok był dla mnie zwariowany pod każdym względem. Kosmetycznie też bardzo udany, a jeśli jesteście ciekawe jakie produkty szczególnie przypadły mi do gustu w poprzednim roku to zaproszę Was do tego wpisu KLIK. Wracając jednak do dzisiejszego podsumowania to udało mi się przetestować siedem produktów z trzynastu zachciewajek :)

SYLVECO
Na tym polu jestem z siebie dumna. Poznałam markę dosyć dobrze tak jak to sobie zaplanowałam, a nawet z małą nadwyżką. Bardzo spodobały mi się ich kosmetyki pod względem jakości, działania i ich składów. Na pierwszy ogień poszła Odżywcza pomadka z peelingiem, która bardzo mi się spodobała. Miała niestety jedną wadę - bardzo szybko się skończyła, bo po jakimś miesiącu. Wydajność na minus, ale pozostawiała usta dobrze nawilżone, wygładzone i odżywione. Kolejny produkt Oczyszczający peeling do twarzy, który także dobrze się u mnie sprawdził. Ma bardzo fajną puszystą konsystencje z drobnymi, ale dobrymi zdzierakami (korund). Dobrze oczyszcza skórę, usuwa martwy naskórek, nie przesusza i przygotowuje do kolejnego kroku w pielęgnacji. Trzeci produkt, który chciałam przetestować to Lipowy płyn micelarny. Testuje go od dwóch miesięcy, więc nie długo możecie spodziewać się zasłużonej recenzji. Na razie zdradzę tylko, że ma przyjemny skład i nie podrażnia wrażliwych oczu.


THE BODY SHOP
Kolejna marka poznana w roku 2015, która totalnie mnie oczarowała. Mają świetne składy, dobre jakościowo produkty, ale ceny mają dosyć wysokie. Jednak ratują mnie promocje. Z tej listy też udało mi się wszystko przetestować, a pierwszym produktem było Rumiankowe masło do demakijażu. Spodobała mi się forma masełka jako produktu do demakijażu twarzy i oczu. Produkt bardzo dobrze usuwał makijaż, nawet ten wodoodporny, dlatego pewnie nie długo wzbogacę swoją pielęgnację, albo o to masełko lub jakiś olejek. Masełko doskonale oczyszcza twarz, nie podrażnia wrażliwych oczu i przy okazji możemy sobie zafundować nim fajny masaż twarzy. Zaplanowałam sobie również przetestowanie jakiegoś kremu do rąk i w moje łapki wpadł krem Hemp Hand Protector, który stał się nawet jednym z ulubieńców roku 2015. Genialnie nawilża, regeneruje i wygładza dłonie. Konsystencja jest treściwa, gęsta - taka jaką uwielbiam. Trzeci produkt jaki koniecznie chciałam wypróbować to masło do ciała i mój wybór padł na Papaya Body Butter. Najlepszy produkt do smarowania ciała jaki kiedykolwiek miałam. Genialnie nawilża, regeneruje, wygładza, zmiękcza skórę. Super. Już nie wspomnę o zapachu, który utrzymuje się przez wiele godzin.


MAC
Szukałam trochę lżejszego korektora pod oczy, no mój ulubieniec Pro Lonwear Concealer lubił przesuszać delikatną skórę pod oczami, dlatego Mineralize Concealer wydawał się dobrym wyborem. Bardzo łatwo się go rozprowadza, świetnie stapia się ze skórą, ale daje lekkie krycie i nie zawsze radził sobie dobrze z sińcami pod oczami. Wtedy sięgałam po korektor mocniej kryjący. Generalnie byłam/jestem zadowolona z niego, ale w tej chwili nie wiem, czy kupię go ponownie.


Podsumowując: Nie udało mi się bliżej poznać marki Organique, nie kupiłam lakierów Kiko, kremów BB Dr. G oraz Clinique Take The Day Off. Nie jest powiedziane, że nie chcę przetestować tych rzeczy - wszystko przede mną :)

Na rok 2016 zaplanowałam dużo więcej produktów do przetestowania. Mam nadzieje, że uda mi się przetestować chociaż połowę... Nie długo pojawi się kolejna Wish List'a na 2016 :)

Jak u Was ze spełnianiem swoich kosmetycznych marzeń/zachciewajek? :)

Zobacz również inne posty

22 komentarze

  1. Miałam z Sylveco wszystkie lekkie kremy, płyn micelarny i krem brzozowy z betuliną. Ten ostatni okazał się najlepszy. Stosowałam go na noc nawet dłużej niż zaleca producent, bo przez kilka miesięcy. Krem koił skórę, goił wypryski i strupki. Jest tłusty, więc trzeba częściej zmieniać poszewki na poduszki ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie skuszę się na jakieś kremy do twarzy Sylveco :)

      Usuń
  2. Ja w zeszłym roku jeszcze zachciewajek jako takich nie miałam. Wishlistę robiłam teraz po raz pierwszy i ciekawa jestem sama jak będzie wyglądało jej podsumowanie za rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie takie Wish List są świetne, bo nie ma się spisane wszystko co by się chciało przetestować i się o tym nie zapomni, a później fajnie jest podsumować, czy faktycznie udało się coś z nich przetestować :)

      Usuń
  3. Też udało mi się w minionym roku poznać markę Sylveco (na dodatek wybrałam te same produkty co Ty :D) oraz nabyłam pierwszy raz kilka kosmetyków The Body Shop, ale jeszcze nie testowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Sylveco i The Body Shop totalnie przepadłam <3

      Usuń
  4. właśnie w tym roku zamieściłam taka liste na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezłe osiągnięcie w realizacji planu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam, że ten Clinique nie zachwyca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie skrajne opinie o nim słyszałam.

      Usuń
  7. Sylveco bardzo lubię i pomadkę i lekki krem brzozowy i peeling oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu wypróbować pomadkę Sylveco, wszędzie o niej trąbią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo bardzo dobra, ale kompletnie nie wydajna :/

      Usuń
  9. Moje zachciewajki się zmieniły w ciągu roku. Coś o czym marzyłam np. w styczniu nie było tym samym o czym marzyłam np. w czerwcu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra myśl z taką listą życzeń- chyba wprowadzę w życie i zobaczę co uda mi się przetestować w 2016 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie testowałam żadnego z tych produktów, ale planuje wypróbować coś z Sylveko, w końcu to polska marka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadka z peelingiem od Sylveco od dawna mi się marzy. A peeling do twarzy mam i również lubię :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nie udało Ci się przetestować Dr G. Uwielbiam ich kremy BB. Są na mojej liście ulubieńców od kilku lat ;) pomadkę Sylveco poznałam również w tym roku i bardzo ją polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z powyższych udało mi się przetestować pomadkę z peelingiem i peeling od Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też w 2015 poznałam Sylveco i bardzo polubiłam tę markę, a pomadka peelingująca to mój numer jeden!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.