Pierwsze wrażenie: Kosmetyki Too Faced

1/06/2016 09:30:00 AM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Od października w perfumerii Sephora dostępne są kosmetyki marki Too Faced. Marka zupełnie mi nie znana, więc entuzjazmu zbyt wielkiego we mnie nie wzbudziła jej stacjonarna dostępność. Dopiero kiedy na polskim YT zaczęły się pojawiać testy kosmetyków Too Faced zaczęło pojawiać się u mnie zainteresowanie marką. Długo myślałam nad tym, co bym chciała przetestować i w końcu udało mi się dojść ze sobą do porozumienia. Do koszyka wpadł podkład do twarzy Born This Way, tusz do rzęs Better than sex mascara oraz jedna ze słynnych czekoladowych palet Semi-Sweet Chocolate Bar. Nie byłabym sobą gdybym od razu ich nie zaczęła testować i pomyślałam, że zrobię dla Was wpis z pierwszym wrażeniem. Jesteście ciekawe jak wypadły kosmetyki Too Faced? :)

TOO FACED

Too Faced to poważna marka makijażowa, która potrafi być zabawna. Marka, której produkty nie są testowane na zwierzętach, umie połączyć poczucie humoru i kobiecy styl glamour z innowacyjnymi i skutecznymi formułami. Według Too Faced zewnętrzne piękno wzmacnia i podkreśla urok wewnętrzny.

ZESTAW CIENI SEMI-SWEET CHOCOLATE BAR
  • Za każdym otwarciem palety czuć piękny zapach kakao, tak samo podczas aplikacji cieni na powiekę - piękny zapach dodatkowo umila nam wykonanie makijażu.
  • Cienie nie osypują się w ciągu dnia ani podczas malowania.
  • Cienie łatwo rozprowadzają się na powiece, rozcierają i łączą ze sobą.
  • Matowy cień Coconut Creme nie jest dobrze napigmentowany, ale z drugiej strony mamy jego "podwójną dawkę".
  • Cień do powiek Pink Sugar przypomina mi bardzo cień z palety Naked 3 od Urban Decay, czyli daje nam tylko blask, a solo na powiece nie wygląda dobrze. Nadaje się za to do dodatkowego rozświetlenia innego cienia lub do rozświetlenia wewnętrznego kącika.
  • Cienie utrzymują się na powiece przez cały dzień.
  • Podczas demakijażu nie sprawiają zbyt dużych problemów ze zmyciem.
  • W palecie znajdziemy wszystkie potrzebne cienie do wykonania całego makijażu. Czasami jest tak, że szukam matowego cienia i cienia do rozświetlenia wewnętrznego kącika - tutaj mam wszystko w jednej palecie.
  • Nie podoba mi się, że zbyt łatwo można otworzyć paletę. Już sobie jeden cień zniszczyłam przez to... tzn. wylądował w nim paznokieć :/



PODKŁAD BORN THIS WAY
  • Jego konsystencja nie jest ani za rzadka ani za gęsta - idealna.
  • Bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy. Ja zrobiłam to z pomocą gąbeczki Real Techniques.
  • Jest lekki, nie czuć go w ciągu dnia na twarzy. 
  • Ujednolicił koloryt skóry.
  • Przy jednej warstwie wygląda na twarzy bardzo naturalnie, kryje zaczerwienienia, nie podkreśla wągrów, ani suchych skórek.
  • Delikatnie nawilża skórę.
  • Po jego zastosowaniu skóra wygląda na wypoczętą, jest ładnie rozświetlona.
  • Przez cały dzień utrzymał konturowanie twarzy, nie starł się nigdzie i nawet w strefie T nie świecił się.
  • Mam wrażenie, że wszedł w zmarszczki w okolicach ust.
  • Po jednym zastosowaniu wydaje mi się, że ciemnieje na twarzy - ale zobaczymy, testy trwają.
  • Ma pompkę :)



TUSZ DO RZĘS BETTER THAN SEX MASCARA
  • Ma fajną szczoteczkę w kształcie klepsydry, łatwo się z nią pracuje.
  • Zwiększa objętość rzęs, wydłuża je, ale dodatkowego podkręcenia nie zauważyłam.
  • Podtrzymuje skręt zalotki.
  • Nie osypuje się w ciągu dnia.
  • Faktycznie rzęsy pokrywa kolorem czarnym jak węgiel - nienawidzę wyblakłych czerni.



Podsumowując: Jak najbardziej widać, że są to kosmetyki dobre jakościowo. Pierwsze wrażenie na temat wszystkich kosmetyków jak najbardziej na plus i mam nadzieje, że tak dalej będzie. Niestety, nie podoba mi się zamknięcie palety do makijażu - za łatwo się ją otwiera. Obawiam się, że podczas podróżowania może to być problem. Zapraszam Was również na makijaż, który wykonałam z pomocą Too Faced i kilku innych nowości :) KLIK

A Wy miałyście/macie okazje testować kosmetyki Too Faced? :)
opis z www.sephora.pl

Zobacz również inne posty

28 komentarze

  1. Widzę że kosmetyki świetnie się sprawują :) Paletka wygląda słodko

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę że kosmetyki świetnie się sprawują :) Paletka wygląda słodko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie jestem zadowolona z ich zakupu :)

      Usuń
  3. Paletka ma piękne kolory! Nie znałam wcześniej tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam okazji testować kosmetyków z Too Faced, a bardzo poważnie rozmyślałam czy nie sprawić sobie na urodziny prezentu w postaci paletki. po długich namysłach doszłam do wniosku, że mam podobne cienie i żadna z dwóch wersji by mnie nie zaspokoiła. teraz myślę nad inwestycją w palety zoevy :D

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zastanawiałam się nad pierwszą czekoladką, ale ostatecznie druga kolorystycznie mnie urzekła. Pierwsza ma więcej fioletów, a ja mam sporo takich cieni w swojej kolekcji, więc padło na Semi-Sweet :) A Zoevy cieni nie miałam. Nie wiem jakoś mnie nie kuszą - jeszcze ;)

      Usuń
  5. Paletka mnie bardzo zachwyciła swoimi kolorkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki masz sposób na to, żeby ten tusz się nie odbijał i nie osypywał? Ja mam z tym problem przy większości tuszy, bo mam głęboko osadzone oczy i tłustą, opadającą powiekę. Więc chętnie poznam Twój sposób. Ktoś mi ostatnio pisał, że nakładam zbyt tłusty korektor pod oczy i cień w kremie paint pot jako baza na powieki, a zbyt słabo pudruję i dlatego tak się dzieje. Ale nie wiem co o tym myśleć, bo paint pot i pro longwear z maca raczej mnie nie zawodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze mówić, nie bardzo rozumiem co miałby mieć paint pot na powiece i tłusty korektor pod oczy, plus jego przypudrowanie do tuszu do rzęs. No nie wiem. Żeby tusz się nie odbijał to można tuszować rzęsy patrząc do dołu, a jak już się coś odbije to poczekać aż przeschnie i ściągnąć go spiralką :) A jeśli chodzi o osypywanie to tutaj już formuła tuszu gra rolę i może ilość warstw. Ja nakładam na co dzień jedną warstwę i się nie osypuje. U mnie na przykład jedyny tusz, który się osypywał i odbijał na powiece to Rimmel Wonder'full mascara ten z olejkiem arganowym. Pamiętam, że był koszmarny.

      Usuń
    2. Ja zawsze tuszuje na otwartym oku. Inaczej nie umiem :) Patrząc w dół nie dałabym rady, bo wielokrotnie próbowałam :) Kusi mnie żeby go kupić, ale się obawiam :)

      Usuń
  7. Nie miałam produktów tej firmy jeszcze, chociaż na paletkę mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z paletki jestem zadowolona, ale też bym wolała żeby ciężej ją było otworzyć. Mam jeszcze mini zestaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie za łatwo ją otworzyć. Myślałam, że może trafiłam na felerny egzemplarz...

      Usuń
  9. Lubię takie recenzje :) zastanawiam się nad kupnem tego podkładu, tylko nie wiem, czy nie zapycha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zapychaniem to się jeszcze okaże :) Mam nadzieje, że nie!

      Usuń
    2. Daj znać. Bardzo mnie to interesuje :)

      Usuń
    3. To i ja się podepnę do listy oczekujących na opinię o podkładzie- bardzo jestem go ciekawa.

      Usuń
  10. Podoba mi się ta paletka;) wygląda super;)

    OdpowiedzUsuń
  11. marzy mi się ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam sporo kosmetyków z tej firmy a pierwsza paleta Chocolate Bar jest moją ulubienicą ! Nie miałam okazji używać podkładu ale mam nadzieję,że wkrótce się to zmieni bo byłam już w Sephorze i pierwsze wrażenie przeszedł pozytywnie w 100% !

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądem zachwycają <3

    Pozdrawiam i miłego wieczoru :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten tusz do rzęs mam miniaturkę ale możliwe, że zainwestuje w pełnowymiarowe opakowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z początku chciałam kupić miniaturkę wraz z bronzerem, ale niestety szybko się wyprzedało. No to wzięłam duże opakowanie :) Super jest.

      Usuń
  15. Mam parę kosmetyków od nich, ale na razie użyłam tylko różu i Melted w odcieniu Berry i z obydwu jestem bardzo zadowolona :) Paleta, baza pod cienie i tusz czekają jeszcze na premierę :) Aa, i miałam próbkę podkładu, ale najjaśniejszy za ciemny jest dla mnie i właściwościami też nie skradł mojego serca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Melted też mam ochotę :) Bardzo popularny produkt na zagranicznym YT.

      Usuń
  16. A ja dostałam pod choinkę oryginalną Chocolate Bar i zupełnie nie narzekam na zamykanie... Nie za łatwo, ale też napracować się przy nim nie muszę. Do tego stopnia jestem zadowolona, że zdecydowałam, że moim podróżnym faworytem zostaje, tak jestem zadowolona z opakowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż ciężko mi się odnieść do Chocolate Bar, ale w moim odczuciu Semi-Sweet za łatwo się otwiera w porównaniu do innych palet, które posiadam w swojej kolekcji :)

      Usuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.