Ziaja Multimodeling - Energetyzujący peeling do ciała

9/15/2014 05:20:00 PM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Jeszcze o nim nie słyszałam, ani nie czytałam recenzji na żadnym z blogów. Cieszę się z tego, że mogę zaprezentować coś nowego. Może niektóre z Was miały ten Energetyzujący peeling do ciała z Ziaji z serii Multimodeling, ale o nim nie napisały bądź nie mały jeszcze swojego bloga. Także dzisiaj zapraszam Was na recenzje!


OPAKOWANIE:
Jedna rzecz, która mi się bardzo podoba to opakowanie produktu. Bardzo lubię peelingi cukrowe, ale często możemy je znaleźć w okrągłym odkręcanym opakowaniu. Co mnie bardzo w tym denerwuje to to, że do produktu dostaje się woda. No nie sposób jest nałożyć peeling na ciało i nie nanieść do opakowania wody. Koszmar. Tu nie ma takie problemu, ponieważ produkt przychodzi do nas w plastikowej tubce zamykanej na klik. Jest poręczna, nie wyślizguje się w rąk i łatwo można wydobyć z niej produkt. W buteleczce znajdziemy 200 ml produktu.


SKŁAD:
Aqua/Water, Glycerin, Plyethylene, Polysorbate 20, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Panthenol, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil, Dipropylene Glycol, Commiphora Mukul Resin Extract, Coleus Forkohil Root Extraxt, Propylene Glycol, Entermorpha Compressa Extract, Carbomer, Hydroxypropyl, Methylcellulose, Diazolidinyl Urea, Sodium Benzoate, Parfum, (fragrance), Limonene, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salilylate, Linalool, Butyphenyl Methylpropional, Sodium Hydroxide, CI 47005 (D&Y  Yellow No. 10), CI 42090 (FD&C Blue No. 1), CI 19140 (FD&C Yellow No. 5)



KONSYSTENCJA I ZAPACH:
Bardzo mi się podoba zapach produktu, który jest świeży. Czuć limonkę i bazylię, co bardzo mi odpowiada, ponieważ często w kuchni używam tych składników i przyjemne jest je poczuć również pod prysznicem. Można również wyczuć delikatny zapach alg morskich, ale limonka gra tu pierwsze skrzypce. Nie jest to ostry zdzierak, ale w połączeniu z rękawicą peeling-ującą stanowią niezastąpiony duet. Drobinki peelingujące są małe i ostre. Jego konsystencja nie jest taka peelingi cukrowe. Określiłabym ją jako lekko wodnistą, ale gęsta. Jeśli ma to jakiś sens. Zobaczcie jak wygląda. Kolor peelingu jest zielony.



MOJA OPINIA:
Opakowanie jak najbardziej na plus. Buteleczka jest wygodna, nie wyślizguje się pod prysznicem i dozuje odpowiednia ilość produktu. Konsystencja i zapach także przypadły mi nie zwykle do gustu. Jestem fanką ostrych zdzieraków, ale ten średni zdzierak doskonale sobie radzi. Świetnie oczyszcza i odświeża skórę. Genialnie przygotowuje ciało do następnego kroku w pielęgnacji ciała. Ma trochę za długi nie zbyt naturalny skład, ale jakoś nie przeszkadza mi to w nim, bo generalnie jest świetnym produktem. Jak wspominałam wcześniej z rękawicą stanowią nie zastąpiony duet w zdzieraniu martwego naskórka. Bardzo dobrze odświeża, napięta i delikatnie ujędrniona. Jednak nie wierzmy w jakieś działania antycellulitowe. W tym przypadku produkt delikatnie napina skórę, to wszystko.

Podsumowując: średni zdzierak z małymi drobinkami peelingującymi. Delikatnie oczyszcza, odświeża i napina naszą skórę. Nie nawilża, ale to akurat mi nie przeszkadza. I tak nakładam później na całe ciało balsam. Pięknie pachnie i ma bardzo wygodną buteleczkę. Z tego co zdążyłam zauważyć produkt jest  bardzo wydajny. Za dobre działanie, piękny zapach i poręczną butelkę z pewności kupię go ponownie.

Testowałyście tą serię z Ziaji? Co polecacie?

Zobacz również inne posty

36 komentarze

  1. Moja siostra używała sporo produktów z tej serii;) ja mam tylko serum do biustu, fajnie nawilza w przeciwieństwie do Tołpy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała na uwadze serum do biustu. Pamiętam Twoją przygodę z Tołpą, ale chociaż fajnie, że firma potrafiła wyjść z twarzą ;)

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o serum do biustu, polecam z Clareny, rewelacja. A peelingu jestem bardzo ciekawa:-)

      Usuń
  2. Nie miałam produktów z tej serii, ale nie przepadam za mocnymi zdzierakami, więc ten wydaje się być dla mnie odpowiedni. Myślę, że nawet bez rękawicy byłabym zadowolona z jego działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrzyłam dziś na niego ale w końcu go nie kupiłam :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja miała być rano, ale nie miałam pomysłu na zdj. Może bym Cię przekonała :D

      Usuń
  4. Ja zdecydowanie wolę silne drobinki ukryte pod chmurką peelingu :) Uwielbiam mocne zdzieraki :) ale dla osób z delikatną skórą ten powinien się fajnie spisywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt mocnym zdzierakiem to on nie jest ;)

      Usuń
  5. Nie miałam
    Nie testowałam
    Może zakupię jak tylko skończę obecny peeling.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę mocniejsze zdzieraki, choć sama seria wydaje mi się ciekawa i słyszałam raczej dobre recenzje

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nic z tej serii, z peelingów to tylko był u mnie mocny, ale oddałam mamie, bo się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie się skuszę po wykorzystaniu zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z tej serii jeszcze nic nie miałam i chyba na nic się nie zdecyduję, bo te kosmetyki zawierają substancje zapachowe które często mnie uczulają :( a kuszą mnie jak cholera :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny produkt, po który z pewnością sięgnę, gdy skończę obecny peeling :) Z Ziajki bardzo dobrze mi się sprawdza filtr do twarzy spf 50+ do cery mieszanej, z serii med. Pobił nawet Avenke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała na uwadze ten filtr w przyszłym roku ;)

      Usuń
  11. Wyglada zachęcająco - nie widziałam go jeszcze w sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od jakiegoś czasu mnie kusi... Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja za Ziają nie przepadam ale skusiłam się po tych wszystkich recenzjach na serię z liści manuka i powiem, że jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam kupić tonik i pastę, ale znalazłam tylko cenę po tych produktach :(( Jutro wybiorę się do hebe może dowieźli...

      Usuń
  14. chętnie wypróbuję ten peeling ;) bo tonik i żel peelingujący z nowej serii przypadły mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie to rzadko kupuję kosmetyki Ziaji i ostatnio rzadko używam peelingów, więc nie wiem czy się skuszę na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak Ty nie często kupuję kosmetyki Ziaji, ale jeszcze nie wypał mi się nie trafił ;)

      Usuń
  16. nie znam tego produktu

    _____________
    a u mnie?
    nowości , które zagościły w mojej szafie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale zielony glut :). Miałam niedawno próbkę tego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja Ziaję kocham i muszę poznać ten kosmetyk!
    Obserwuję :) !

    OdpowiedzUsuń
  20. mam na niego cohote ;) Musze sie w koncu w ziaje zaopatrzyc koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajne zdjęcia! :)
    Zapraszam:
    http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię kosmetyki z Ziajii, ale tego peelingu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawi mnie ta seria Ziaji, już upatrzyłam sobie kilka produktów, zwrócę również uwagę na ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.