Palmer's Cocoa Butter Formula: Pielęgnacyjny balsam przeciw rozstępom

3/14/2016 07:15:00 PM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i zaczął mi rosnąć coraz większy brzuszek pomyślałam, że dobrze by było smarować się jakimś balsamem przeciw rozstępom. W pierwszej ciąży co prawda nie pojawiły się u mnie rozstępy, a nawet niczym się nie smarowałam. W drugiej jednak nie chciałam ryzykować, a mój wybór padł na Pielęgnacyjny balsam przeciw rozstępom marki Palmer's. Mam do marki zaufanie, więc wybór nie był trudny. Ciążę "zakończyłam" dwa miesiące temu, ale jeszcze chciałam zobaczyć jak balsam sobie poradzi z brzuszkiem pociążowym. Wiadomo, że po porodzie skóra przez jakiś czas wraca do siebie. Brzuszek straciłam po dwóch tygodniach od porodu, nawet schudłam (obecnie moja waga jest niższa niż przed ciążą) ale skóra po tych dwóch tygodniach jeszcze nie była jędrna. Własnie wtedy pomyślałam sobie, że jeszcze dotestuje w tym okresie balsam Plamer's i zobaczę czy da sobie radę z ujędrnieniem skóry. Drugi etap testów uważam za zakończony :)

OPIS PRODUCENTA:
To balsam stworzony do stosowania na całe ciało, aby zmiejszyć ryzyko powstania rozstępów oraz widoczność już istniejących. Czyste masło kakaowe i witamina E nawilżają, wygładzają skórę, a Bio-Eclaste pomaga poprawić jej elastyczność. Do codzienego stosowania od pierwszego trymestru.
Przeznaczenie: W czasie ciąży lub osób z tendencją do powstawania rozstępów. Balsam może być stosowany na całe ciało.
Działanie i cechy produktu:
  • zmiejszenie ryzyka powstawania rozstępów skóry
  • nawilżenie, odżywienie i zwiększenie elastyczności skóry
  • rozjaśnienie i spłycenie rozstępów już powstałych
  • przyjemny zapach, wygodna aplikacja dzięki opakowaniu z pompką
opis www.palmers.com.pl

SKŁAD:

MOJA OPINIA:
Opakowanie z pompką może wydawać się dosyć dziwnym rozwiązaniem aby zamknąć w nim balsam do ciała. Tak się zastanawiałam, czy aby na pewno będzie dobrze dozował produkt i czy pompka nie będzie się zacinać. Moje obawy okazały się zbyteczne, bo nic takiego nie miało miejsca. Pompka dozuje odpowiedną ilość produktu aby pokryć nim brzuszek, bo w tym właśnie miejscu najczęściej go aplikowałam. Producent zaleca jeszcze smarowanie partii ciała, które są szczególnie narażone na powstawanie rozstępów, czyli brzuch, uda, pośladki i biust. W sumie to jak byłam w ciąży to smarowałam zalecane przez producenta miejsca. Dopiero po porodzie smarowałam sam brzuch bo tam skóra była najmniej ujędrniona. Wiadomo też, że przy karmieniu piersią przydałoby się je czymś ujędrniającym posmarować. Kupiłam do tej częście ciała specjalny balsam zresztą tej samej firmy.


Konsystencja balsamu jest bardzo przyjemna wręcz idelana, bo nie jest zbyt wodnista ani za gęsta jak masła. Balsam bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej lepkiej warstwy na skórze. Nie muszę chyba wspominać jak przepięknie pachnie kakao zresztą jak wszystkie kosmetyki tej lini.


Balsam zalecany jest dla kobiet w ciąży ponieważ w tym okresie najczęściej pojawiają się rozstepy w wyniku dziewięciomisięcznego rozciągania się skóry. Jednak dla osób mających tendencję do powstawania rozstępów lub już takie mają balsam jest dobrym rozwiązaniem. Ja z tego co zauważyłam to skłonności do rozstępów nie mam i moja mama też nie miała, więc mam to chyba w genach. Geny genami, ale lepiej zapobiegać niż leczyć! Stwierdzam, że nie pojawiły się na moim ciele żadne rozstępy. Zauważyłam też, że przy systematycznym stosowaniu moja skóra stała się dobrze nawilżona, miękka, elastyczna i jędrna w okresie ciąży. Po porodzie wiadomo, że nasza skóra (szcezgólnie brzuch) jędrnością nie grzeszy, dlatego w dalszym ciągu stosowałam balsam, ale już tylko na brzuch. Nie od razu po wyjściu ze szpitala, ale dopiero po zdjęciu szwów omijając tą okolice. Po ciąży balsam pomógł mi ujędrnić i odżywić skórę, która przeszła tak wiele rozciągania.


Podsumowując: balsam działa - nie pojawiły się u mnie żadne rozstępy. Balsam ładnie nawilża, ujędrnia, uelastycznia skór sprawiajć, że jest gładka i miękka w dotyku. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy, szybko się wchłania. Nie wiem czy zminiejsza widoczność już powstałych rozstępów, bo ja ich nie miałam. Wierzę jednak, że tak jest. W składzie znajdziemy takie aktywne składniki jak kolagen, elastyne, wąkrotki azjatyckie, wyciąg ze słodkich migdałów oraz olejek arganowy. Polecam. Koszt takiego balsamu to 29,99 zł za 200ml. Ja dorwałam go taniej w Aptece Gemini i z większą pojemnością.

Lubicie produkty marki Palmer's? :)

Zobacz również inne posty

13 komentarze

  1. Mnie nie pasuje zapach tych kosmetyków, zbyt mdły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe szczęście w trakcie ciąży uniknęłam rozstępów, nie pojawiły się u mnie :) Nie stosowałam żadnych kosmetyków przeciw rozstępom ale codziennie nakładałam rano i wieczorem zwyczajne balsamy, różnych marek, każde opakowanie inne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem w 6 miesiącu i nie mam ani jednego rozstępa/rozstępu. Mam nadzieję, że ten stan utrzyma się do końca ciąży, choć te smarowanie olejkami weszło mi w nawyk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nic tej marki ale kusi mnie wypróbowanie czegoś :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam xd

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej firmy miałam tylko produkt do biustu. Bosko pachniał :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ich maseczkę i krem pod oczy. Do ciała jeszcze niczego nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Loving your blog <3
    Would you like to follow each other on gfc & g+? If you follow,let me know, i will follow back =))

    http://beautorgeousworld.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/BeautorgeousWorld/

    OdpowiedzUsuń
  9. Na razie nie mam potrzeby stosować takich produktów, ale z chęcią z tej firmy wypróbowałabym coś innego. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto się wspomóc takimi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam żadnych kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam wiele dobrych opinii na temat tego produktu. Ja dlatego, że jestem uczulona na kakao nie mogłam niestety przedłużyć stosowania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę genów, bo u mnie rozstępy to zmora. Spróbuję w przyszłości tego balsamu. Mam nadzieję że pomoże :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.