Wypadanie włosów cz.1 || Początek zmagań. Nie taki diabeł straszny...

4/26/2016 11:03:00 AM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


... a może jednak straszny? Włosy wypadają każdemu nic na to nie poradzimy, ale kiedy włosy wychodzą garściami to już mamy problem, z którym trzeba sobie jakoś poradzić. Powodów wypadania włosów mamy mnóstwo: zła dieta, hormony, stres, przemęczenie, problemy z tarczycą... Można by tak wymieniać i wymieniać. U mnie zdecydowanie swoją główną rolę odegrały hormony i przemęczenie. Przez dziewięć miesięcy ciąży miałam piękne zdrowe, gęste i lśniące włosy, a po porodzie wszystko się odwróciło. Około trzeciego miesiąca po porodzie włosy zaczęły wypadać mi garściami i ten proces trwa od trzech tygodni. Łysienie poporodowe to całkiem normalne zjawisko, bo po pierwszym dziecku borykałam się z tym samym problemem. Najgorsze jest to, że wypadanie włosów po urodzeniu dziecka na dotatek jak karmimy je piersią (co właśnie robię) jest przedłużone. Jesli karmimy niemowlę mlekiem modyfikowanym wypadanie włosów ustaje między 6-9 miesiącem od urodzenia, a przy karmieniu piersiom hormon prolaktyna szaleje w organizmie i staje się przyczyną wypadania włosów. Dla mnie posiadaczki cienkich włosów problem jest duży. Trzy włosy na krzyż na głowie, a tu jeszcze wypadają garściami?! Postanowiłam nie czekać bezczynnie aż same przestaną wypadać i zaczęłam działać. Na początek powoli zobaczymy jak to mi wyjdzie. Przetstwię Wam trzy produkty, od którch zaczynam walkę o włosy :)

YVES ROCHER - KURACJA PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW
Kurację dostałam od mamy, która poleciła mi ją, bo sama używała i była zadowolona. W zestawie mamy cztery buteleczki po 15 ml każda oraz dołączoną do tego pompkę. Na każdej butelce mamy zaznaczoną jednorazową dawkę, którą sotsujemy co drugi dzieć. Cała kuracja ma trwać miesiąć - ja jestem już po jednej butelce. Kuracja ma zapobiec nadmiernemu wypadaniu włosów i mam nadzieje, że zobaczę efekty po miesiącu. Taką jedną dawkę rozporwadzamy na skórze głowy, a później wmasowujemy ją. Taka w sumie wcierka do włosów, ale tutaj mamy wyraźnie zaznaczone ile produktu wylewamy na skórę głowy. Moim zdaniem ciekawe rozwiązanie.


HA-PANTOTEN
Jest to nic innego jak suplement diety, któty powinien pomóc w pielęgnacji naszych włosów. Po pierwszej ciąży używałam go i bardzo mi pomógł, dlatego teraz też się na niego zdecydowałam. Łykamy jedną tabletkę dziennie, a taka kuracja powinna potrwać trzy miesiące.


PILOMAX - MASKA REGENERUJĄCA DO WŁOSÓW CIEMNYCH
Podczas konferencji Meet Beauty każda z nas miała okazję zrobić sobie badanie skóry głowy na stanowisku Pilomax i otrzymać kosemtyki do włosów skierowane na nasze potrzeby. Ja tym razem nie robiłam badania, bo robiłam je już na pierwszej konferencji. Powiedziałam tylko w czym problem i otrzymałam do testów maskę oraz szampon do włosów. Szamponu narazie nie otworzyłam, bo dopiero co otworzyłam nowy, więc będzie musiał poczekać. Maska ma za zadanie wzmocnić włosy, nawilżyć, wygładzić, pielęgnować skórę głowy, a co najważniejsze zapobiec wypadaniu włosów i odżywić meszek włosowy. 


Moja walka tak właśnie się zaczyna. Jeśli to nie pomoże mam jeszcze w zapasach kilka innych kosmetyków, które też chętnie sprawdzę. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na upragnione efekty.

Macie sprawdzony sposób na wypadanie włosów? Dajcie znać koniecznie, bo chętnie spróbuję Waszego sposobu!

Zobacz również inne posty

14 komentarze

  1. Ja nie mam żadnych sposobów. Moje włosy wpadają raczej w umiarkowanej ilości. Trzymam kciuki za Twoją walkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczęście nie mam problemu z wypadaniem włosów, owszem zdarzy się to raz na jakiś czas ale wypadnie tylko dwa lub trzy włosy. Jednak nie obraziłabym się jak by wypadło trochę więcej bo mam bardzo gęste włosy, które potrafią być na prawdę ciężkie :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja po ciąży ratowałam się sebiradinem- z sukcesem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w walce ;) Sama też chętnie coś bym pomogła swoim włosom ale już mi pomysłów brak :/

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie pomogła tonik w sprayu z Orientany i dłużej stosowany szampon z Ziai med. Jednak najlepsze rezultaty dały badania krwi (okazało się że mam silną anemię) i teraz witaminy dla ciężarnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja niestety u mnie się nie sprawdza, ale ten tonik Orientana chętnie sprawdzę.
      Oj to nie ciekawie miałaś :(

      Usuń
  6. Tą maskę od Pilomax posiadam i bardzo ją lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podsumuje kurację YR po miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi na wypadanie włosów pomaga siemie lniane... jedzone oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie podczas wizyty w Yves Roche sprawdzę tą kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też zmagałam się z tym problemem, włosy wypadały mi garściami, dosłownie. Zaczęłam zażywać tabletki Biotebal, które poleciła mi Pani w aptece :) Zdały się na 5+. Włosy przestały wypadać, wzmocniły się, skorzystały też na tym paznokcie - rosną o wiele szybciej i są w lepszym stanie. A to wszystko po miesiącu. Do tego używałam tez duetu szampon+odżywka z Pantene Ochrona przed wypadaniem i szamponu łopianowego. Polecam i mam nadzieję, że zwalczysz ten uciążliwy problem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.