BANDI || Krem intensywnie nawilżający

11/16/2017 09:14:00 PM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


O roku z kawałkiem byłam bardzo ale to bardzo wierna kremowi do twarzy od Clinique, Moisture Surge ale nadszedł czas na małe zmiany. Właśnie mi się kończył i miałam już kupić kolejne opakowanie, ale przypomniałam sobie, że w zapasach mam jeszcze krem do twarzy od BANDI - Krem intensywnie nawilżający. Nie chciałam żeby moja skóra za bardzo przyzwyczaiła się do poprzednika, a krem od BANDI wydawała się dobrym wyborem dla mojej skóry. Dobrze żeby skóra raz na jakiś czas odpoczęła od danego kremu jeśli męczymy go w kółko tak jak robiłam to ja. No to odpoczęłam i wypróbowałam coś nowego i równie fajnego. Lubię kremy nawilżające o lekkiej konsystencji, które mogę używać pod makijaż. Kremu intensywnie nawilżającego od BANDI używam od czterech miesięcy, więc mogę już coś więcej Wam o nim powiedzieć :)

OPIS PRODUCENTA:
Nawilżający krem o lekkiej konsystencji przeznaczony do pielęgnacji skóry normalnej, mieszanej i tłustej. Doskonały pod makijaż. Dzięki obecności składników z grupy mukopolisacharydów, takich jak kwas hialuronowy, preparat nawilża skórę w głębokich warstwach i przywraca optymalny poziom jej nawilżenia. Już po dniach 14 stosowania następuje znaczna poprawa wyglądu skóry i wyrównanie kolorytu. Znika nieprzyjemne uczucie napięcia. Skóra staje się jędrna, gładka i promienieje blaskiem. Dzięki świeżej nucie zapachowej stosowanie kremu jest prawdziwą przyjemnością.
SKŁAD:
Aqua/Water; Glycerin; Cyclosethicone; Isohexadecane; Panthenol; Pentarythrityl; Distearate; Ceneryl Alcohol; Ethylhexyl Methoxycinnamate; Sodium Polyacrylate; Sodium Stearoyl Glutamate; Dimethicone Crosspolymer; Hyaluronic Acid; Cyclohexasiloxane; Parfum/Fragrance; Phenoxythanol, Caprylhydroxamic Acid; Methylpropional; Limonene, Linalool; Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde; CI 42090.

MOJA OPINIA:
Moje opakowanie kremu zawiera 30 ml produktu, ale była/jest to edycja limitowana. Na stronie BANDI jednak można nabyć ten krem, ale w wersji 50 ml z opakowaniem typu airless. W przypadku mojego egzemplarza pakowanie to standardowa tuba zamykana na klik. Takie opakowanie jest dla mnie plusem bo jest higieniczne - przynajmniej w porównaniu do kremów zamkniętych w słoiczkach.


Moja cera nie lubi tłustych kremów do twarzy bo ją zapychają dlatego sięgam po kremy nawilżające o lekkiej, nie tłustej konsystencji. Konsystencja kremu nawilżającego BANDI jest lekka, nie tłusta, coś ala żel-krem, ale bardziej treściwa niż np. Clinique, Moisture Surge. Krem ma taki ładny świeży, orzeźwiający zapach ale jest on niemal niewyczuwalny więc nie powinien przeszkadzać nawet bardzo wrażliwemu nosowi :)


Kremu intensywnie nawilżającego od BANDI używam od czterech miesięcy tylko w porannej pielęgnacji. Na dzień pod makijaż wole używać lekkich kremów nawilżających. Nie każdy jednak krem nadaje się pod makijaż bo po pierwsze może się za długo wchłaniać a później podkład na nim położony może się ślizgać i po prostu nie zaprzyjaźni się z nim. Propozycja od BANDI genialnie sprawdza się pod makijaż bo krem jest lekki i wchłania się z prędkością światła. Po nałożeniu krem praktycznie od razu możemy ruszyć z wykonaniem makijażem. Co więcej makijaż na nim wykonany wygląda dobrze nawet przez kilka godzin. Po zaaplikowaniu kremu skóra jest rozświetlona, gładka i miękka w dotyku a jej koloryt jest wyrównany. Czuć i widać również, że skóra jest dobrze nawilżona. Po raz kolejny zastanawiam się dlaczego w nazwie kosmetyku jest "intensywnie nawilżający" bo aż takiego nawilżenia ten krem nie daje. Natomiast dla cery normalnej, tłustej czy mieszanej (tak jak moja) taki poziom nawilżenia jest odpowiedni. Dla cery suchych będzie za słaby. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że moja mieszana cera jest bardzo dobrze nawilżona, wieczorem po zmyciu makijażu również nie zauważyłam żadnego problemu z przesuszeniem skóry. Wręcz przeciwnie po tych kilkunastu godzinach w makijażu moja skóra jest nadal dobrze nawilżona. Po czterech miesiącach od stosowania kremu nie zauważyłam aby zapchał moją mieszaną cerę co oczywiście biorę za plus. Krem nie należy jednak do wydajnych bo właśnie mi się kończy. Myślę, że przy używaniu go rano i wieczorem zużyłabym go po dwóch miesiącach.


Podsumowując: Krem bardzo mi się podoba i z czystym sumieniem mogę polecić go osobom z cerą mieszaną bo nie zapycha porów i daje odpowiednie nawilżenie dla tego typu skóry. Plusem jest jego lekka żelowa konsystencja, która bardzo szybko się wchłania, wygodne opakowanie, nawilżenie i fakt, że doskonale nadaje się pod makijaż. Krem intensywnienie nawilżący od BANDI można kupić stacjonarnie w HEBE lub w sklepie firmowym BANDI. Za 50 ml opakowanie zapłacimy 48 zł.

A Ty jakich kremów nawilżających lubisz używać? :)

Zobacz również inne posty

6 komentarze

  1. Miałam kiedyś krem Bandi i byłam z niego bardzo zadowolona i cały czas mam zamiar kupić inne produkty tej firmy, ale jakoś mi nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj dawno nic nie miałam od Bandi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremu z Bandi nie poznałam żadnego do tej pory, ten raczej się nie nadaje do mojego typu cery.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też właśnie zaczęłam go używać i naprawdę go polubiłam. Mam jeszcze kilka kosmetyków z Bandi po konferencji Meet Beauty i jestem ich ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Być może nadałby się do mojej cery mieszanej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego kremu od Bandi nie miałam. Z chęcią bym wypróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.