Yves Rocher Balsam ochronny na zimę z masłem karite

2/11/2016 11:39:00 AM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Nigdy nie otwieram więcej kosmetyków dopóki nie skończę jednego konkretnego na przykład jak krem do twarzy. Zużyję, a dopiero później mogę w pełni cieszyć się następnym. Niestety z balsamami/kremami do rąk ta zasada kompletnie się u mnie nie sprawdza. Uwielbiam je i zawsze mam gdzieś co najmniej dwa otwarte. Nie umiem się opanować na tym polu. Mam jednak bardzo dobre usprawiedliwienie, bo za każdym razem jak zmywam, czy myje ręce to zaraz później je kremuje. Nie znoszę uczucia przesuszenia dłoni, a ich regualrne balsamowanie stało się jak dla mnie zdrowym nawykiem. Ostatnio używam całkiem fajnego produktu do pielęgnacji dłoni, który sprawdza się w wielu sytuacjach. Mowa tutaj o Balsamie ochronnym na zimę z masłem karite od Yves Rocher, który wystąpił w ostatnich ulubieńcach.

OPIS PRODCENTA:
Balsam ochronny na zimę z masłem karite to kosmetyk pielęgnacyjny do dłoni o skórze suchej i zniszczonej. Krem regenereuje i wygładza zniszczoną, narażaną na niekorzystne warunki atmosferyczne zwłaszcza zimą skórę, ogranicza pęknięcia skóry rąk oraz doskonale chroni skórę przed zimnem i wiatrem. Konsystencja bogatego balsamu otula dłonie i zapewnia uczucie komfortu już po pierwszej aplikacji. Formuła balsamu bazuje na masle karite o właściwościach odbudowujących i regenerujących oraz na wyciągu z arniki, który działa ochronnie na skórę. 
opis: www.yves-rocher.pl


SKŁADNIKI:
Wyciąg z arniki bio - właściwości ochronne - masło karite - właściwości regenerujące - olejek jojoba, olejek kokosowy, glyceryna w 100% roślinna, wosk z carnauba (pozyskiwany z liści kopernicji)

MOJA OPINIA:
Plastikowe, odkręcane opakowanie jest całkiem wygodne w użyciu w domu, jednak do torebki to średnie rozwiązanie. Zawsze w torebce trzymam krem w tubce, bo takie opakowanie jest znacznie wygodniejsze w "trasie". Balsam ma kremową, gęstą konsystencję - takie masełko. Z łatwością sunie po dłoniach.




Szczerze to nie wiem do czego przyrównać zapach balsamu, ale jest bardzo przyjemny dla nosa, nie odrzuca. Balsam bardzo dobrze nawilża i natłuszcza dłonie. Suche skórki zniakają ustępując miejsca ładnym, dobrze nawilżonym dłoniom. Nie jest to chwilowe nawilżenie, bo utrzymuje aż do kolejnego mycia dłoni lub innych "zajęć" powodujących wysuszenie. Dla mnie natłuszczenie, nawilżenie jest bardzo dobre i z pewnością ten balsam nadaje się na zimę. Balsam Balsam sprawia również, że dłonie są gładkie i miękkie. Wmasowany w dłonie bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkkości. Pozozstawia na dłoniach taką lekką warstwę, ale ona nie jest ani trochę przeszkadzająca, wręcz przeciwnie. Ta warstwa ochronna pewnie ma chronić nasze dłonie przed zimnem i wiatrem towarzyszącym zimie. Mam wrażenie, że po jego zastosowaniu dłonie są "lepsze". Jakby wyszły spod photoshopa normalnie... Czuje po prostu, że lepiej wyglądają, są odżywione, nawilżone itd. Krem daje im wszystko czego potrzebują. Pomimo małej pojemności 50 ml balsam jest bardzo wydajny.


Podsumowując: bardzo dobrze nawilża/natłuszcza/regeneruje/odżywia/wygładza. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy. Idealny dla suchych, spierzchniętych dłoni. Co tu dużo mówić - moje dłonie go uwielbiają. Jest również bardzo wydajny.

Jaki jest Wasz ulubiony krem do rąk? Co poleciacie? Chętnie przetestuje coś nowego :)

Zobacz również inne posty

24 komentarze

  1. Polubiłam go ale dla mnie to zdecydowanie smarowidło na cieplejsze pory roku. Ponoć ma być wycofywany :/
    Z ulubieńców u mnie bezsprzecznie Intensywna Regeneracja Lirene chociaż i krem-nektar amarantusowy z Tołpy, który obecnie używam przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycofajny? Szkoda bo jest boski :( Jest drugi na mojej liście ulubionych kremów do rąk!

      Usuń
  2. Rzeczywiście mała pojemność, ja pichcę swoje balsamy ostatnio często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam! Ja cierpię na brak czasu ostatnio :(

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tak trochę ziołowo... Nie umiem trafić jak to pachnie.. może masło karite taki ma zapach?

      Usuń
  4. Nie znam tego produktu, w zasadzie już bardzo, baaardzo dawno nie miałam nic z asortymentu Yves Rocher, myślę, że to dobry czas na małą zmianę...:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go rok temu, na zimę jak dla mnie bardzo dobry. Nie zużyłam całego, jak sie okazało nie dokręciłam prawidło i w tym roku już był do wyrzucenia:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubionym kremem do rąk jest krem Soap&Glory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałąbym go wypróbować, ale u nas z dostepnością marnie :/

      Usuń
  7. Bardzo lubie produkty z arniką, świetnie nawilżają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie balsamo-masełka, najczęściej używam ich właśnie zimą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam, że to balsam do ciała ;) Skoro jest do dłoni, to chcę go jeszcze bardziej bo mam problem z suchą skórą na tej partii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest genialny dla suchych dłoni! Też takie mam i z tym kremem nie są już tak przesuszone jak zwykle to bywało ;)

      Usuń
  10. Bardzo lubię kosmetyki pielęgnacyjne YR i z chęcią również wybiorę się po ten balsamik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię krem do rąk z Gratia :) teraz testuje z Inell :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię ten krem, ale muszę go stosować więcej niż raz dziennie, aby widzieć efekty stosowania... a najczęściej kremów używam przed pójściem spać,bo w ciągu dnia nie lubię mieć nakremowanych dłoni

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda fajnie, ja poczyniłam pierwsze zakupy na YR i jestem zadowolona z produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kosmetyki tej firmy! Dla mnie mistrzem jest seria kokosowa-uwielbiaaam wszelkie kokosowe kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzon ciekawy balsamik muszę go zakupić :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też tak mam: jedną tubkę/słoik wszystkiego, a krem do rąk jeden na biurku, jeden w kuchni, jeden w pracy i jeden w torbie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.