babyface bb cream silky
Natknęłam się ostatnio na post na jednym z blogów na temat tego ile warta jest nasza twarz. Chodzi tu głownie o cenę produktów jaką przeznaczamy na wykonanie naszego codziennego makjażu. Post tak bardzo mnie zainspirowałam, że sama pobiegłam do swoich kosmetyków i zaczęłam liczyć... Zapraszam was na moje wyliczenia oraz przemyślenia.
Niektóre produkty używam od ponad roku, inne mniej lub więcej. Na wykończeniu (po roku używania) mam puder Benefit 'Hello Flawless' oraz MAC 'Pro Longwear Concealer'. Najdłużej w moim posiadaniu (bo już ponad dwa lata) znajduje się róż MAC oraz liner Fluidline, z tej samej firmy.
Niektóre produkty używam od ponad roku, inne mniej lub więcej. Na wykończeniu (po roku używania) mam puder Benefit 'Hello Flawless' oraz MAC 'Pro Longwear Concealer'. Najdłużej w moim posiadaniu (bo już ponad dwa lata) znajduje się róż MAC oraz liner Fluidline, z tej samej firmy.
A to są produkty, które używam do wykoniania swojego codziennego makijażu.
Zacznijmy od twarzy:
MAC 'Mineralize Skinfinish' odcień Soft and Gentle - 115zł
MAC 'Powder Blush' w odcieniu Breath of Plum - około 60zł
Benefit 'Hello Flawless' puder w odcieniu Honey - kupiony w promocji za 101,50zł
(cena regularna 145zł)
MAC 'Pro Longwear' korektor w odcieniu NC20 - 74zł
La Roche Posay 'Hydreane BB Cream' krem BB w odcieniu Teinte light - 56,06zł
Tera czas na oko:
MAC cień do powiek w odcieniu Satin Taupe - 52zł
MAC 'Fluidline' tusz do kresek w odcieniu Blacktrack - 74zł
MAC 'Paint Pot' czyli kremowy cień do powiek w odcieniu Painterly - 79zł
Benefit 'They're Real' tusz do rzęs - po przecenie 87,20
(cena regularna 109zł)
Na zakończenie usta:
Maybelinne 'Baby Lips' balsam do ust Pink Punch - 9,99zł
MAC pomadka do ust w odcieniu Angel - 86zł
Podsumowując:
Rocznie wynosi to 881,95zł. Tochę przerażająco. Tusz do rzęs policzyłam dwa razy, bo na pól roku wystarcza mi jedna tubeczka. Pół roku kosztuje mnie 469zł. Miesięcznie jest to 73,49zł a dziennie 2,50zł. Tyle kosztuje mnie mój codzienny makijaż. Dzięki temu czuję się komfortowo, zadbanie i ładnie. Po zliczeniu wydaje mi się, że to bardzo dużo. Ale biorę pod uwagę to, że nie kupiłam kosmetyków 'na raz'. Od dnia dzisiejszego również postanowiłam, że 2,50zł dziennie będzie lądowało w słoiku bądź śwince skarbonce (jak kto woli). Co by troszkę zaoszczędzić :)
A ile wy przenzaczacie na swoje kosmetyki?
Naprawdę warto jest zrobić sobie taki przegląd! Będziecie dokładnie wiedziały ile was kosztuje,
codzienny makijaż.
Serdecznie polecam i pozdrawiam :)
Ciao!
W dzisiejszych czasach na rynku pojawia się coraz więcej kremów BB. Prawie każda firma ma go w swojej ofercie. Szukałam ostatnio jakiegoś kremu BB i pomyślałam o marce La Roche-Posay. Oczywiście znalazłam i nie zastanawiając się, kupiłam.
Po trzech miesiącach stosowania produktu mogę już, co nie co o nim powiedzieć ;)
Kilka informacji o produkcie:
- SPF 20
- Zawiera wodę termalną z La Roche Posay
- Pojemność 40 ml
- Delikatny zapach
- Mój kolor to: teinte light ;)
Zawsze przed aplikacją kremu myję
twarz żelem do twarzy z tej samej firmy. Wtedy produkt działa doskonale. Zauważyłam, że kiedy myję twarz pianką głeboko oczyszczającą z Pharmaceris, produkt zachowuje się dość dziwnie. Kremu nie dało się rozprowadzić, robiły się grudki i nie chciał się wchłaniać. Produkt ścierał się z twarzy.
Lato
Jednym słowem –
porażka! Nie mam nic dobrego do powiedzenia na temat używania produktu w okresie
letnim (w szczególności w upały). Krem w
ogóle nie chciał się wchłaniać, skóra świeciła się. Czułam się jakbym miała
tłustą mazie na twarzy. Nie pomogły ani
bibułki matujące ani aplikacja pudru, uczucie 'tłustości' nie ustępowało. W
okresie letnim nie radzę go używać.
Jesień
W przeciwieństwie do okresu letniego, krem zachowuje się
bardzo dobrze. Ładnie się wchłania, twarz wygląda promiennie i świeżo. Nie ma
dobrego krycia ale dla mnie nie ma to większej różnicy, ponieważ nie potrzebuję
mocnego krycia. Konsystencja kremu nie jest tłusta, bardzo ładnie wyrównuje
koloryt skóry.
PRZED
PO
A jak u was sprawdzał się krem? ;)


