5 powodów dla których warto kupić Tangle Teezer

7/22/2014 08:30:00 AM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Odkąd Tangle Teezer jest dostępny w drogerii Hebe zaczynam się zastanawiać czemu tak na prawdę warto jest kupić tą szczotkę? Postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Zacznę od tego, że jestem posiadaczką kompaktowej szczotki Tangle Teezer. Zastanawiam się nad zakupem oryginalnej wersji. Z pewnością mogę Wam powiedzieć, że jak raz spróbujecie rozczesać włosy Tangle Teezerem już nigdy nie będziecie chciały wrócić do normalnej szczotki.



Pamiętam, że jak na początku popatrzyłam jak inne dziewczyny na YT zachwycają się tą szczotką pomyślałam "przecież to zwykła szczotka, czym tu się tak podniecać?" A i cena nie zachęcała bo można ją było kupić nawet za 60 złotych. Z dostępnością też było ciężko bo albo ją trzeba było sprowadzać z Anglii albo kupować na allegro. Teraz szczotka jest tańsza i szeroko dostępna. Jak już ją nabyłam i uczesałam nią włosy wiedziałam czemu jest nad nią tyle zachwytów. Teraz spróbuję Was do niej przekonać ;)

  1. Świetnie rozczesuje nawet najbardziej poplątane włosy. Nadaje się do czesania włosów na mokro i sucho. Bezproblemowo rozczesze nawet największe kołtuny. Nie zatrzymuje się na żadnej przeszkodzie jak to w zwyczaju ma zwykła szczotka do włosów.
  2. Masuje skórę głowy. Pamiętam, że na początku bardzo mi to przeszkadzało. Chodzi mi o to, że na początku było to trochę bolesne. Na szczęście była to tylko kwestia przyzwyczajenia i teraz jest to czysta przyjemność. Taki masaż poprawia ukrwienie skóry głowy i przez co włosy są lepiej dotlenione.
  3. Dzięki niej wypada mniej włosów. Z tego jestem najbardziej zadowolona. Wiadomo, że kiedy włosy są poskręcane to przy szczotkowaniu wypada ich o wiele więcej. Jak pisałam wcześniej doskonale radzi sobie z kołtunami, a co za tym idzie mniej włosów wypada podczas szczotkowania.
  4. Włosy nie elektryzują się. Odkąd jej używam skończył się problem z elektryzowanie się włosów. Niby mała rzecz a cieszy. Włosy są gładkie i lśniące.
  5. Przepiękny Desing. Tak wiem nie powinien to być powód dla którego powinniśmy kupić szczotkę. Jednak one wyglądają na prawdę uroczo. Można wybrać wzór, który najbardziej do nas pasuje czy porostu nam się podoba. I ogólnie kształt szczotki jest bardzo przyjemny dla oka i jest oryginalny.



Dla posiadaczek szczotki TT pewnie to nie zaskoczenie. Na prawdę warto nabyć sobie egzemplarz szczotki szczególnie teraz kiedy jest tańsza i szeroko dostępna. Mam nadzieje, że udało mi się przekonać dziewczyny, które się jeszcze wahają ;)

Macie TT? Lubicie? Czy uważacie, że jest zbędny gadżet? A może się jeszcze wahacie nad zakupem?

Zobacz również inne posty

28 komentarze

  1. Ja kupiłam podróbkę w Biedronce, żeby zobaczyć czy moje włosy się z taką plastikową szczotką polubią :) I się polubiły :) Z pewnością za jakiś czas zainwestuję w oryginał. W oko mi wpadła ta szczotka w kolorze złotym *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się strasznie wygląd tych szczotek podoba, złota też całkiem spoko była. Fajnie, że ta z Biedronki się dobrze sprawuje ;)

      Usuń
  2. Ja swojego TT mam od półtora roku- uwielbiam tą szczotkę i zamierzam dokupić wersję podróżną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie odwrotnie - zaczęłam od kompaktu, ale przydałby mi się ten "original"

      Usuń
  3. ja tez mam wersję kompaktową od 2 lat i działa świetnie:) Twoja ma świetną panterkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Post idealny dla mnie bo mnie jakoś posiadanie tej szczotki nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że udało mi się choć trochę Cię przekonać do TT ;)

      Usuń
  5. Nie mam, ale chyba zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko się zgadza-mam i nie umiem bez niego żyć!:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie mam, ale w końcu koniecznie muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podróbkę, z której jestem zadowolona ale oryginał TT pewnie kiedyś będzie mój :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam kupić, a potem stiwerdziłam, że i tak i tak praktycznie nie czesze włsów bo w ogóle się nie plączą :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Tangle Teezera. Można go wygrać u mnie na blogu. Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem posiadaczką od tygodnia - jestem bardzo zadowolona, świetnie rozczesuje włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele pozytywnych opinii na jej temat przeczytałam więc chyba sama ją wypróbuję :)W hebe nawet była na nią promocja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak była promocja i to całkiem przyjemna ;)

      Usuń
  13. Swój egzemplarz mam już od daaaawna i prawdę mówiąc wcale mnie nie porwała ;) Jak dla mnie największą jej zaletą jest to, że włosy się nie elektryzują ;) chociaż może po prostu używam jej tak długo, że nie pamiętam jak to było z innymi? ;) za to Mężczyzna uwielbia je za masaż głowy. Przy czesaniu ma minę jak głaskany kot ;)
    Uwielbiam za to wersję kompaktową za to, że jest mała i zamykana i spokojnie można ją wrzucić luzem to torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam na początku, że niby zwykła szczotka szału nie ma. Jednak na chwilę wróciłam do zwykłej szczotki do włosów no i niestety wtedy poczułam różnicę :P
      Właśnie mój mąż to na początku sceptycznie podchodził do tej szczotki i jej ceny. Ha ale ostatnio przyznał mi rację, że producent zrobił kawał dobrej roboty :D

      Usuń
  14. Mam TT, ale sama narazie nie wiem co myśleć o tej szczotce.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam TT i jestem bardzo zadowolona. Przydałaby mi się jeszcze wersja kompaktowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłabym od kompaktu i z pewnością zakupię wersję standardową ;)

      Usuń
  16. Ja swój TT mam ten standardowy, ale jestem zdania, że szczotka jak szczotka - taka sama jak inne. Jeden jej plus, że jest mała i nic poza tym. :-)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak nie wrócę do zwykłej szczotki. Widzę, że TT działa lepiej ;) szczególnie szczotka jest lepsza dla dzieci. Mam córkę i widzę, że chętniej czesze włosy za pomocą TT, bo nie ciągnie włosów.

      Usuń
  17. Do niedawna TT była moją ulubioną szczotką. Od kiedy zaczęłam używać szczotki Michel Merciera zakochałam się i jak na razie jest moim numerem jeden.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.