Moja codzienna rutyna: pielęgnacja włosów

7/20/2014 03:00:00 PM

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam!


Kolejny post z serii o pielęgnacji tym razem czas na włosy. Nie jestem włosomaniaczką, ale mimo to dbam bardzo o te swoje trzy włosy na krzyż. Ku mojej rozpaczy moje włosy mają tendencję do wypadania, rozdwajania się (szczególnie na końcach) i przesuszenia. To ostatnie zawdzięczam prostownicy, ale inaczej nie mogę sobie z nimi poradzić. Jak się staram dbać o swoje włosy? Zapraszam do lektury ;)


Zacznę może od produktu wielofunkcyjnego mianowicie oleju kokosowego. Pewnie nie długo doczeka się oddzielnej notki, ale o tym kiedy indziej. Od jakiś dwóch miesięcy staram się dwa razy w tygodniu olejować swoje włosy. Zauważyłam, że stały się bardziej błyszczące, lepiej nawilżone a rozdwojone końcówki zregenerowały się. Psikusem w olejowaniu włosów jest to, że należy się pozbyć produktów z silikonem w składzie. Inaczej olejowanie nie pomoże ;) Następnie szampon do włosów, który aktualnie używam to szampon odżywczy z firmy Organix, Coconut Milk. Bardzo dobry szampon, dobrze myje włosy i pięknie przy tym pachnie. Jest bardzo wydajny. Widać, że włosy są bardziej nawilżone i zregenerowane. Kolejnym produktem jest serum do włosów Regenerum. Staram się go używać na zmianę z olejem kokosowym. Serum trzymam na włosach 5 minut, następnie spłukuje. Włosy po niej są super miękkie i nie puszą się.


Przedstawię Wam moje trzy ulubione odzywki do włosów: Cece Med, Gliss Kur i Radical. Piewsza z nich jest ze mną od niedawna, ale już zdążyłam się w niej zakochać od pierwszego użycia. Pięknie pachnie, ma bardzo wygodny aplikator. Jeszcze nie mogę powiedzieć czy działa, ale jestem bardzo pozytywnie do niej nastawiona. Poleciła mi ja siostra za co jej dziękuje ;) Cece Med używam codziennie po umyciu włosów szamponem. Kolejna pozycja to ekspresowa odżywka regeneracyjna Gliss Kur. Bardzo bardzo ją lubię. Włosy zawsze myje wieczorem i zazwyczaj jak wstaje rano to moje włosy są napuszone. Dodam, że nie suszę włosów suszarką. Z tą odżywką nie ma o tym mowy. Jest genialna. Kiedy włosy są umyte nanoszę odżywkę wzmacniająco-regenerującą Radical, Faromona. Tą odżywke należy wmasować równomiernie w skórę głowy, bez spłukiwania. Dzięki niej włosy są wzmocnione u nasady.


Jako, że codziennie używam prostownicy muszę dodatkowo zabezpieczać włosy przed wysoką temperaturą. W sumie to coś za coś, rzadko używam suszarki ale codziennie używam prostownicy. W tym nie zawodny jest spray ochronny do włosów z Organix. Następnie, na wyprostowane włosy nakładam trochę olejku arganowego z Bioelixire i już fryzurka gotowa. Jak mam lenia i nie chce mi się myć włosów (a myje je codziennie) na drugi dzień spryskuje włosy suchym szamponem z Batiste. Ten akurat jest przeznaczony dla brunetek z nutką koloru. Bardzo go lubię. Nie widać wtedy moich siwych włosów :P


I zapomniałam bym o mojej niezawodnej szczotce do włosów Tangle Teezer. Na początku jej nie doceniałam, jednak szybko stała się moim ulubieńcem. Włosy czesze się nią bardzo przyjemnie i nie wypada ich tak dużo jak w przypadku zwykłej szczotki. Nie szarpie włosów, delikatnie masuje skórę głowy i rozczesze bez bólu nawet największe kołtuny.

Jak tak zebrałam to wszystko do kupy to wydaje mi się tego baardzo dużo. To by było na tyle ;)

Znacie/Lubicie? Jakie są Wasze ulubione produkty do włosów? Dajcie znać w komentarzach ;)

Zobacz również inne posty

14 komentarze

  1. Też mam ten olej kokosowy, ale nie używam do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresował mnie ten produkt ochronny z Organix :) Będę mu się musiała bliżej przyjrzeć w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha bardzo lubię fioletowy Gliss Kur :). Sporo tego. Ja muszę sobie kupić jakąś odżywkę ze spłukiwaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być oczywiście: ja* bardzo lubię :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię Radical, póki co zużyłam dwie butelki i może jeszcze kiedyś do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzie kupujesz taki duży olej kokosowy?

    OdpowiedzUsuń
  6. od jakiegoś czasu kuszą mnie te produkty z Oragnix, muszę się im bliżej przyjrzeć!. Szczególnie sprayowi ochronnemu, bo zużyłam wszystkie moje zabepieczacze i teraz nic nie mam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten spray jest dobry. Tylko jedno mnie w nim denerwuje na początku można było odczuć piękny kokosowy zapach, który w miarę użytkowania zmienił się w zapach alkoholu... Na szczęście to jedyny minus ;)

      Usuń
  7. Cece mnie kusi, skończę swoje zapasy i kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również używam oleju, suchego szamponu batiste i tangle teezera! <3 Obserwuję! Czuję, że będę tutaj często zaglądać :)
    http://tested--cosmetics.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batiste bardzo dobry do zadań specjalnych i kiedy ma się lenia ;)

      Usuń
  9. Widzę, że również jesteś zadowolona z oleju kokosowego :)
    Jak tak patrzę na Twoje zdjęcia, to aż mi wstyd, że moja aktualna pielęgnacja ogranicza się do szamponu, odżywki i zapominania o olejowaniu ;) za to ta wersja Batiste - love! Obiecałam sobie, że już nigdy innej nie kupię innej, bo tej praktycznie nie muszę wyczesywać, a włosy wyglądają świetnie przez kolejne kilka godzin :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny! Jak już tu jesteś zostaw po sobie ślad :)
Za komentarze i obserwację postaram się odwdzięczyć.